Wysoką porażką Rekordu zakończyło się trzecie, decydujące starcie o brązowy medal mistrzostw Polski. Rywale z Lubawy udanie zrewanżowali się za porażkę w finale Pucharu Polski i wygrali serię do dwóch zwycięstw. Bielszczanie poza podium.

Drugie spotkanie w Lubawie od pierwszych chwil ułożyło się po myśli miejscowych. Już w 1. meczu doszło do niefortunnej sytuacji, gdy po trąceniu piłki głową przez Pawła Budniaka, golkiper Michał Kałuża zaniechał interwencji, a futsalówka wpadła do pustej bramki. Kilkadziesiąt sekund później, prowadzenie gospodarzy podwyższył Kacper Sendlewski, popisując się mocnym uderzeniem z półwoleja po rzucie rożnym.

Wynik pierwszej połowy ustalił Helder Semedo, który wygrywając fizyczne starcie z Martinem Dosą, skutecznie przymierzył przy słupku. Po zmianie stron Bielszczanie próbowali odważniej atakować, a aktywnie w ofensywie prezentowali się Edgar Varela, Mikołaj Zastawnik oraz Dosa.

Brak należytej koncentracji w formacjach obronnych sprawił jednak, że to Constrakt kontrolował przebieg wydarzeń. Dwa trafienia dołożył żegnający się z klubem Pedrinho, co praktycznie przesądziło o losach rywalizacji. Wynik ustalił Pedro Pereira, a rozmiary porażki Rekordu zmniejszył samobój Semedo.

Constract Lubawa - Rekord Bielsko-Biała 6:1 (3:0) 
Bramki: Budniak (5' sam.), Sendlewski (5'), Semedo (8'), Pedrinho (25', 29'), Pereira (30') - Semedo (30' sam.) 

Rekord: Kałuża - Dosa, Gustavo Henrique, Varela, Zastawnik, Haraburda, Budniak, Pawlus, Spellanzon, Marek, Krzempek, Wykręt, Kadu, Florek.

bb