Rekord zrobił pierwszy, niezwykle ważny krok w kierunku wywalczenia brązowego medalu mistrzostw Polski. W inauguracyjnym spotkaniu fazy medalowej biało-zieloni pokonali na własnym parkiecie Constract Lubawa. W środę mecz na wyjeździe.

Wynik otworzył już w 3. minucie Kacper Pawlu, który bezlitośnie wykorzystał fatalne nieporozumienie w defensywie gości i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Zaledwie sześćdziesiąt sekund później podwyższył Franco Spellanzon, popisując się kapitalnym, bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego.

Przyjezdni zdołali odpowiedzieć trafieniem Gabriela Rinaldina, który „podcinką” pokonał Michała Kałużę, jednak ostatnie słowo w pierwszej połowie należało do gospodarzy. Edgar Varela w 8. minucie idealnie zamknął dośrodkowanie Pawła Budniaka z rzutu rożnego i strzałem z woleja ustalił wynik do przerwy.

Druga odsłona przyniosła mniej widowiskowej gry, a więcej taktycznej walki, w której główną rolę odegrał bramkarz Rekordu. Michał Kałuża nie tylko kapitalnie interweniował w defensywie, ale w 24. minucie popisał się fantastyczną asystą przez całe boisko, którą lobem na czwartą bramkę zamienił Michał Marek. 

Rekord Bielsko-Biała – Constract Lubawa 4:1 (3:1) 
Bramki: Pawlus (3'), Spellanzon (4'), Varela (8'), Marek (24') - Rinaldin (6')

Rekord: Kałuża (Florek) – Dosa, Kadu, Varela, Marek, Gustavo Henrique, Zastawnik, Budniak, Pawlus, Spellanzon, Haraburda, Krzempek, Wykręt.

bb

Zdjęcie: Szymon Bandura/Rekord Bielsko-Biała