O losach awansu do wielkiego finału futsal ekstraklasy zadecyduje ostateczne, trzecie starcie rozegrane w niedzielę. Dziś po pełnym dramaturgii drugim meczu półfinału, Rekord po serii rzutów karnych wyrównał stan rywalizacji z Eurobusem Przemyśl.

Emocjami z tego pojedynku można byłoby obdzielić kilka spotkań ekstraklasowych, a ostatecznego triumfatora wyłonił dopiero konkurs rzutów karnych. Bohaterem spotkania został bramkarz gości, Michał Kałuża, którego kapitalne interwencje uratowały Bielszczan w najtrudniejszych momentach.

Rekord po bramce z 16. minuty długo prowadził. Gdy w drugiej połowie Martin Dosa ujrzał drugą żółtą kartkę, miejscowi zdołali doprowadzić do remisu. Podbudowani gospodarze ruszyli za ciosem, a z bramki odważnie wyszedł Krzysztof Iwanek. Jego strzał wyłapał jednak Michał Kałuża i natychmiastowym, precyzyjnym uderzeniem przez całe boisko do pustej bramki ponowne wyprowadził Rekord na prowadzenie.

W ostatnich minutach Rekord bronił się dzielnie, ale tuż przed końcem Mikołaj Zastawnik sfaulował rywala przed linią szóstego metra, a rzut karny na bramkę zamienił Henrique Diniz i doszło do dogrywki.

Dogrywkę znakomicie rozpoczęli goście. Po asyście Franco Spellanzona kapitalnym uderzeniem z pierwszej piłki popisał się Miguel Kenji. Eurobus wyrównał w ostatnich sekundach i doprowadził do rzutów karnych.

Decydujący moment nastąpił w czwartej serii - Kałuża zatrzymał uderzenie Diniza, zapewniając Rekordowi bezcenne zwycięstwo. Decydujące, trzecie starcie o awans do ścisłego finału w niedzielny wieczór w Przemyślu. Na zwycięzcę tej pary w finale czeka już Piast Gliwice, który wyeliminował Constract Lubawa.

Texom Eurobus Przemyśl – Rekord Bielsko-Biała 3:3 (0:1, 2:2) rzuty karne 4:5
Bramkii: Diniz (34', 39' z karnego), Abakszyn (50') - Kenji (16', 43'), Kałuża (35')

Rekord: Kałuża – Dosa, Kadu, Varela, Pawlus, Gustavo Henrique, Spellanzon, Budniak, Marek, Zastawnik, Kenji, Krzempek, Haraburda, Florek.

bb