Podbeskidzie pokonało Sokół Kleczew, kontrolując przebieg meczu od pierwszych minut. Gospodarze narzucili rywalom swój styl gry natychmiast po pierwszym gwizdku, co szybko przyniosło dwa gole. Baraże o awans na wyciągnięcie ręki.

Mecz nie mógł rozpocząć się lepiej dla gospodarzy, którzy w 4. minucie objęli prowadzenie. Dynamicznym, solowym rajdem popisał się Krzysztof Kolanko, który precyzyjnie wyłożył piłkę do Maksymiliana Sitka, a ten pięknym uderzeniem otworzył wynik spotkania. Niespełna kwadrans później w sytuacji sam na sam z znalazł się Lucjan Klisiewicz i technicznym strzałem przeniósł futbolówkę nad bezradnym bramkarzem.

Przed przerwą bliski szczęścia był jeszcze Oskar Tomczyk, ale po jego strzale piłka trafiła w poprzeczkę. Po zmianie stron tempo gry wyraźnie spadło, a Podbeskidzie cofnęło się, zachęcając beniaminka do bardziej odważnych ataków. Goście szukali okazji do kontraktowego gola, ale czujny w bramce był Konrad Forenc.

W końcówce w polu karnym faulowany był Bartosz Martosz, a rzut karny wykorzystał Marcin Biernat.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Sokół Kleczew 3:0 (2:0)
Bramki: Sitek (4'), Klisiewicz (17'), Biernat (85' z karnego)

Podbeskidzie: Forenc - Sochań, Biernat, Gach – Sitek, Słomka (70. Takać), Kizyma (61. Kanach), Urynowicz, Kolanko (70. Bieroński) - Tomczyk (61. Martosz), Klisiewicz (82. Górski).

bb