To było zacięte starcie, w którym ostatecznie górą byli goście, choć przebieg rywalizacji do samego końca trzymał kibiców w ogromnym napięciu. W pierwszym meczu półfinałowym futsal ekstraklasy Rekord musiał uznać wyższość Eurobusu Przemyśl.

Półfinałowa rywalizacja o mistrzostwo Polski rozpoczęła się od mocnego uderzenia. Obie ekipy postawiły na ofensywę, a emocji nie brakowało. Choć gospodarze dominowali, wynik otworzył Danił Abakszyn. Rekord odpowiedział jeszcze przed przerwą, gdy po dograniu z kornera wyrównał Mikołaj Zastawnik.

Druga połowa zaczęła się fatalnie dla miejscowych – zaledwie dziesięć sekund po wznowieniu gry Henrique Diniz   wykorzystał lukę w obronie i lider po fazie zasadniczej znów objął prowadzenie. Rekordziści dążyli do remisu, obijając słupek i poprzeczkę, jednak Krzysztof Iwanek był tego dnia w świetnej formie.

W końcówce gospodarze zaryzykowali grę z lotnym bramkarzem, co wykorzystał Rostisław Semenczenko, posyłając piłkę do pustej siatki z ponad 30 metrów. Aby awansować Rekord potrzebuje dwóch zwycięstw - drugi mecz w sobotę w Przemyślu, ewentualne trzecie starcie dzień później również na wyjeździe.

Rekord Bielsko-Biała - Texom Eurobus Przemyśl 1:3 (1:1) 
Bramki: Zastawnik (17') - Abakshyn (12'), Henrique (21'), Semenchenko (40')

Rekord: Kałuża - Dosa, Kadu, Varela, Pawlus, Gustavo Henrique, Kenji, Budniak, Marek, Haraburda, Krzempek, Zastawnik, Spellanzon, Florek.

bb