Podbeskidzie w pierwszy dzień majówki zmierzyło się ze Świtem Szczecin, wygrywając na wyjeździe po golach Lucjana Klisiewicza i Marcina Urynowicza. „Górale” do Bielska-Białej wrócili nie tylko z kompletem punktów, ale i dwoma urazami Konrada Forenca i Krzysztofa Kolanki. Wiemy, jak długo potrwa pauza obu zawodników.

Konrad Forenc to niekwestionowany numer jeden między słupkami Podbeskidzia. Kapitan zespołu w tym sezonie nie bronił jedynie wtedy, gdy zmagał się z kontuzją łydki. Do podobnego urazu mięśniowego doszło przed piątkowym meczem. - Z powodu urazu w wyjściowym składzie zabraknie dzisiaj Konrada Forenca, którego zastąpi nasz wychowanek Szymon Brańczyk - informował klub na swoich social mediach przed rozpoczęciem spotkania. Jak słyszymy, „Fori” powinien być do dyspozycji na kolejny ligowy mecz.

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku Krzysztofa Kolanki. Reprezentant Polski do lat 20 podczas meczu upadł, w wyniku którego zwichnął bark. Klubowym fizjoterapeutom udało się szybko nastawić staw, dzięki czemu nie było potrzeby hospitalizacji. Kontuzja barku nie jest dla Kolanki nowością. 

Pod koniec marca z tego samego powodu musiał przedwcześnie opuścić zgrupowanie kadry. Możliwe, że po zakończonym sezonie młodego zawodnika czekać będzie zabieg stabilizujący wypadający bark.

W całej tej sytuacji los uśmiechnął się do graczy Podbeskidzia. Najbliższy mecz rozegrają dopiero 16 maja na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej. Powodem dłuższej przerwy „Górali” jest wycofanie się z rozgrywek GKS-u Jastrzębie, z którym planowo mieli zmierzyć się w najbliższy weekend. Obaj zawodnicy powinni być do dyspozycji trenera Marcina Włodarskiego podczas starcia z broniącym się przed spadkiem Sokołem Kleczew.

pbk

Zdjęcie: Szymon Jaszczurowski/TS Podbeskidzie