Koncertowa gra Rekordzistów w rewanżu. Puchar Polski znów jedzie do Bielska-Białej!
Rekord zdobywcą Pucharu Polski w futsalu! W niedzielnym meczu rewanżowym szybko odrobili straty z pierwszego starcia, a w końcówce zadali decydujący cios. To siódme takie trofeum w bogatej historii klubu z Cygańskiego Lasu, a zarazem drugie z rzędu.
W piątkowym meczu rozegranym w hali w Cygańskim Lesie lepsi okazali się zawodnicy Constractu, którzy do dzisiejszego rewanżu przystępowali z jednobramkową zaliczką. Już po 6. minutach nic z niej nie zostało.
Wynik rewanżu w Lubawie otworzył trafieniem z bliska kapitan Paweł Budniak, który otrzymał doskonałe dograniu z autu od Mikołaja Zastawnika. Kilkadziesiąt sekund później Constract otrzymał drugi cios i musiał gonić wynik, gdy kontratak Kacpra Pawlusa z Guilherme Kadu ten drugi zamienił na bramkę.
Przez kolejne dwa kwadranse na boisku obserwowaliśmy żelazną dyscyplinę taktyczną w szeregach bielskiego klubu. Rekord nie dał strzelić sobie gola nawet w końcówce pierwszej odsłony, gdy chwilowo grał w osłabieniu. Przypieczętowanie wygranej przyszło w 35. minucie. Po kolejnym aucie i „klepce” w polu bramkowym Miguela Kenji z Edgarem Varelą nie do obrony uderzył Brazylijczyk z włoskim paszportem.
Podobnie jak przed rokiem, futsalowcy Rekordu wygrali rewanżową potyczkę i mogli świętować zdobycie Pucharu Polski. Siódmego w historii klubu z Cygańskiego Lasu. Czasu na świętowanie nie ma zbyt wiele. Już w środę biało-zieloni rozpoczynają walkę o mistrzostwo Polski. Na pierwszy ogień GI Malepszy Leszno.
Constract Lubawa - Rekord Bielsko-Biała 0:3 (0:2)
Bramki: Budniak (6'), Kadu (6'), Kenji (35')
Rekord: Kałuża - Gustavo Henrique, Budniak, Zastawnik, Pawlus, Dosa, Kadu, Varela, Marek, Kenji, Spellanzon, Krzempek, Haraburda, Florek.
bb
Zdjęcie: Paweł Pechciński
Oceń artykuł:
49 1
Klauzula informacyjna ›