Wojciech Łaski doznał koszmarnej kontuzji nogi, która prawdopodobnie wykluczy go z gry na bardzo długi czas. Zawodnik w trakcie dzisiejszego spotkania z rezerwami ŁKS-u Łódź na noszach został przetransportowany do karetki i udał się do szpitala. 

Była jedenasta minuta spotkania, gdy z akcją ruszyli goście. Adrian Jurkiewicz zbiegł do środka, a w kontakt z rywalem wdarł się Wojciech Łaski, który wpadł w przeciwnika, a następnie niefortunnie upadł. Gwizdek sędziego przerwał przeraźliwy krzyk zawodnika Rekordu, a stojący obok piłkarze złapali się za głowę i desperacko gestykulowali w stronę ławek rezerwowych, wzywając pilnie sztab medyczny.

Przez długich kilka minut na murawie trwało opatrywanie kontuzjowanej nogi pomocnika, która w nienaturalny sposób została wykrzywiona w okolicy stawu skokowego. Na boisku pojawili się także ratownicy medyczni z karetki, która zabezpieczała wydarzenie. Piłkarz chował twarz w dłoniach.

W trakcie interwencji służb medycznych ustabilizowano kontuzjowaną nogę, a do Łaskiego podbiegł trener Piotr Tworek dodając mu otuchy w trudnych chwilach. Za moment na murawie pojawiły się nosze na których piłkarz został przetransportowany do oczekującej karetki i przewieziony do szpitala w Bielsku-Białej.

Po kilku minutach przerwy mecz został wznowiony. Do przerwy Rekord prowadzi z rezerwami ŁKS-u.

bak