Drugą porażkę w trzecim pojedynku podczas gali UFC zanotował Robert Bryczek. 35-latek przegrał jednogłośnie na punkty podczas gali w Perth z zawodnikiem gospodarzy Camem Rowstonem. Australijczyk zdominował Bielszczanina.

Bryczek nie był faworytem spotkania i szybko okazało się dlaczego. Bielszczanin jedynie przez pierwsze dwie minut był w stanie nawiązać rywaliację z przeciwnikiem walcząc w stójce. W drugiej części pierwszej rundy zaczęła zarysowywać się przewaga Australijczyka, który obaleniem przeniósł walkę do parteru.

W drugiej rundzie Bryczek szybko zaczął mieć problem w walce na dystans. Jego ciosy były sygnalizowane, trafiały w powietrze, a z czasem 35-latek zaczął sprawiać wrażenie coraz mocniej zmęczonego. Wykorzystał to Rowston, który po chwili znów obalił Polaka i zaznaczył swoją przewagę na macie.

Trzecia odsłona walki była jeszcze bardziej jednostronna. Rowston na początku zdołał powalić Bryczka i zasypywał go seriami ciosów. Bielszczanin dzielnie się bronił i próbował akcji zaczepnych, ale nie był w stanie zagrozić przeciwnikowi. Siłą woli i ogromną determinacją zdołał jednak dotrwać do końca.

Sędziowie nie mieli wątpliwości i wskazali jednogłośnie na Rowstona trzykrotnie stosunkiem punktów 30:27. Była to trzecia walka Roberta Bryczka podczas gali UFC. Wygrał tylko jedną z Bradem Tavaresem.

bak