BBTS melduje się w wielkim finale rozgrywek o PlusLigę. Podopieczni trenera Adriana Hunka w decydującym, trzecim starciu półfinałowym pokonali na wyjeździe CUK Anioły Toruń bez straty seta, pieczętując swój awans do decydującego starcia.

Pierwsza odsłona meczu od początku układała się pod dyktando gości. Kluczowym elementem okazała się odwaga w polu serwisowym. Mocne zagrywki Jakoba Thelle oraz Bartłomieja Zawalskiego skutecznie rozbijały przyjęcie Torunian, pozwalając BBTS-owi odskoczyć na kilkupunktowe prowadzenie. Bielszczanie w pełni kontrolowali przebieg tej partii, a kropkę nad „i” postawił Kamil Dębski, kończąc seta.

Najwięcej emocji dostarczyła druga partia, która przerodziła się w prawdziwy siatkarski maraton. Obie ekipy grały niezwykle uważnie, a wynik długo oscylował wokół remisu. Choć w pewnym momencie BBTS wypracował przewagę dzięki serwisom Wojciecha Sieka, to miejscowi zdołali odrobić straty i doprowadzić do dramatycznej końcówki granej na przewagi. W tej wojnie nerwów więcej zimnej krwi zachowali Bielszczanie.

Trzeci set był już jednostronnym widowiskiem. Przewaga ekipy z Bielska-Białej rosła z każdą akcją, a bezradni gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie dysponowanych rywali. 

Stan gry do trzech zwycięstw: 2:1 dla BBTS. Rywalem w finale będzie GKS Katowice lub Mickiewicz Kluczbork.

CUK Anioły Toruń - BBTS Bielsko-Biała 0:3 (21:25, 31:33, 16:25) 

bb

Zdjęcia: Katarzyna Pluszyńska