Mimo ogromnej przewagi w liczbie oddanych strzałów i ofensywnego nastawienia, futsalowcy Rekordu wracają z Bochni z pustymi rękami. Porażka w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego i tak nic nie zmienia w kontekście play-off.

Bielszczanie od początku ruszyli do ataków. Bliski szczęścia juz w 6. minucie był Guilherme Kadu, ale jego strzał zatrzymał sięna słupku. Znacznie skuteczniejsi pod bramką Rekordu byli gospodarze, którzy w 9. minucie po strzale z dystansu Sebastiana Leszczaka objęli prowadzenie. Biało-zieloni ruszyli do odrabiania strat, ale luki w ich defensywie bezlitośnie wykorzystali Minor Cabalceta oraz Mikhael Almeida.

Druga połowa nie przyniosła zmiany rezultatu i nawet manewr z wycofanym bramkarzem nie pozwolił na skruszenie muru. Najbliżej zdobycia gola był w 32. minucie Miguel Kenji, który trafiłw poprzeczkę.

Zanim jednak wystartuje faza play-off, biało-zielonych czeka pucharowe wyzwanie. Już w piątek w hali w Cygańskim Lesie odbędzie się pierwsze spotkanie finałowego dwumeczu o Puchar Polski, w którym rywalem będzie Constract Lubawa. Dopiero po tej konfrontacji zawodnicy skupią się na ligowych bojach o medale.

BSF ABJ Powiat Bochnia – Rekord Bielsko-Biała 3:0 (3:0) 
Bramki: Leszczak (9'), Cabalceta (14'), Almeida (18')

Rekord: Florek – Dosa, Kadu, Zastawnik, Haraburda, Varela, Spellanzon, Krzempek, Marek, Pawlus, Budniak, Kenji, Wykręt, Kałuża.

bb