Próba sił i psychologiczna przewaga. Ważne zwycięstwo w cieniu nadchodzących ćwierćfinałów
W środowy wieczór w Cygańskim Lesie doszło do starcia drużyn, które już niebawem staną w szarnki w ćwierćfinale fazy play-off futsal ekstraklasy. Dla gospodarzy stawką była psychologiczna przewaga przed najważniejszą częścią sezonu.
Gol otwierający wynik padł dopiero w 16. minucie, choć wcześniej okazji nie brakowało. Miguel Kenji popisał się widowiskową solową akcją wzdłuż linii bocznej i potężnym uderzeniem dał prowadzenie gospodarzom. Bielszczanie cieszyli się z niego... 25 sekund. Arkadiusz Szypczyński wykorzystał spóźnioną reakcję obrony i zaskoczył Michała Kałużę płaskim strzałem. Jeszcze przed przerwą prowadzenie przywrócił Miłosz Krzempek
Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanych ataków gości, którzy raz po raz wystawiali na próbę czujność Michała Kałuży, jednak Rekord przetrwał tę nawałnicę bez strat. Gdy napór gości nieco zelżał, gospodarze sami wyprowadzili skuteczny cios. Po kombinacyjnie rozegranym rzucie wolnym piłkę otrzymał Edgar Varela i bez ceregieli, mocnym strzałem, zapewnił cenne zwycięstwo ekipie gospodarzy.
Na kolejkę przed końcem fazy zasadniczej Rekord zajmuje piątą pozycję, która nie ulegnie już zmianie.
Rekord Bielsko-Biała – GI Malepszy Leszno 3:1 (2:1)
Bramki: Kenji (16'), Krzempek (19'), Varela (29') - Szypczyński (17')
Rekord: Kałuża (Florek) – Gustavo Henrique, Kenji, Budniak, Pawlus, Varela, Kadu, Zastawnik, Marek, Spellanzon, Dosa, Krzempek, Haraburda.
bb
Oceń artykuł:
10 1