Bolesny początek walki o brąz. BKS walkę o medal rozpoczyna od przegranej na wyjeździe
Od porażki walkę o brązowy medal rozpoczynają siatkarki BKS. Środowe spotkanie w Opolu dostarczyło kibicom ogromnych emocji, jednak to gospodynie wykonały pierwszy krok w stronę medalu. Rywaliacja toczy się do trzech wygranych.
Paradoksalnie początek meczu należał do przyjezdnych, które dzięki seryjnie zdobywanym punktom z zagrywki wypracowały bezpieczną przewagę, co pozwoliło łatwo wygrać w premierowej partii, ale, w jej trakcie kontuzji nabawiła się Aleksandra Gryka. Kolejna partia były znacznie bardziej wyrównane.
Drugi set padł łupem gospodyń, w czym pomogły zagrywki Hanny Hellvig. Najwięcej emocji wzbudziła trzecia odsłona, którą zawodniczki trenera Bartłomieja Piekarczyka rozpoczęły od imponującego prowadzenia różnicą siedmiu punktów. Przy utrzymującecj się wysokiej przewadze (16:8), doszło do spornej sytuacji sędziowskiej. Arbitrzy dopatrzyli się błędu UNI, ale po wideoweryfikacji nakazali powtórzenie akcji.
Decyzja ta wprowadziła nerwowość w szeregi Bielszczanek i mimo że miały one piłki setowe, to, gospodynie zdołały odwrócić losy partii, wygrywając ją na przewagi. W czwartym secie BKS znów prowadził w początkowej fazie seta, ale ponownie dał sobie wyszarpać zwycięstwo. Drugi mecz w sobotę pod Dębowcem.
Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 1:0 dla UNI
UNI Opole – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 3:1 (17:25, 25:23, 28:26, 25:21)
BKS: Gennari, Kecman, Borowczak, Gryka, Laak, Orzyłowska, Adamek (libero) oraz Abramajtys, Nowakowska, Podlaska.
bb
Zdjęcie: Tomasz Chabior/TauronLiga
Oceń artykuł:
7 11