BKS nie zdołał sprawić niespodzianki w półfinałowej batalii z obrończyniami tytułu. Choć podopieczne Bartłomieja Piekarczyka miały swoje momenty i potrafiły postraszyć faworytki, ostatecznie to DevelopRes cieszył się z awansu do finału. Bielszczankom pozostaje walka o brąz, w której ich rywalkami będzie UNI Opole.

W pierwszej odsłonie przyjezdne nękały zagrywką Julitę Piasecką, a prawdziwe katusze w ataku przeżywała Kertu Laak, która skończyła zaledwie dwa z... 15 ataków. Wobec niemocy atakujące, rozgrywająca BKS-u często korzystała ze środkowych, ale to nie wystarczyło na znakomicie dysponowane obrończyni tytułu.

Druga odsłona rozpoczęła się od... pięciopunktowej przewagi BKS-u, która z biegiem czasu jeszcze wzrosła. W końcowcej mistrzynie Polski rzuciły się do odrabiania strat i zbliżyły się na jeden punkt, ale Bielszczanki zachowały zimną krew. Kluczowe punkty zdobyła Kertu Laak, a seta zakończyła Ljubica Kecman.

Trzecia odsłona spotkania była lustrzanym odbiciem poprzedniej, gdyż to DevelopRes zaczął od mocnego uderzenia i prowadzenia. Mimo prób nawiązania walki, przewaga gospodyń rosła. Trener Piekarczyk zdecydował się na wprowadzenie zmienniczek, co przyniosło tylko chwilowe ożywienie w grze BKS.

Czwarty set początkowo dawał nadzieję na doprowadzenie do tie-breaka. Choć Rzeszowianki odskoczyły na kilka punktów, przyjezdne zdołały wyrównać i przez moment prowadziły. Był to jednak ostatni tak optymistyczny akcent w tym meczu, a seria punktowa gospodyń pozwoliła im odzyskać kontrolę nad spotkaniem i zbudować bezpieczny dystans. Wygrana tej partii przypieczętowała awans do wielkiego finału.

Bielszczankom po ambitnej walce pozostaje rywalizacja o brązowy medal z zespołem UNI Opole.

DevelopRes Rzeszów - BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała 3:1 (25:20, 23:25, 25:20, 25:18)

BKS: Gennari, Gryka, Laak, Borowczak, Kecman, Orzyłowska, Adamek (libero) oraz Michałowicz, Podlaska, Bozoki-Szedmak, Suska (libero), Nowakowska, Abramajtys.

bb

Zdjęcie: Monika Pliś/TauronLiga