Horror pod Szyndzielnią z happy endem. Bielszczanki wracają do gry o mistrzostwo Polski!
To był siatkarski dreszczowiec, który na długo zapadnie w pamięć kibicom w hali pod Szyndzielnią. W drugim meczu półfinałowym BKS pokonał po morderczej walce DevelopRes Rzeszów, doprowadzając do wyrównania w rywalizacji play-off.
Spotkanie rozpoczęło się od niesamowitej wojny nerwów. W pierwszym secie żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż dwa punkty, a o zwycięstwie decydowała gra na przewagi i po ponad dwóch kwadransach rywalizacji prowadzenie objął BKS. Kolejne dwie partie padły łupem mistrzyń Polski.
Podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka pokazały jednak ogromny charakter. W czwartym secie, mimo początkowych problemów, przejęły inicjatywę i pewnie wygrały, doprowadzając do tie-breaka.
W decydującej odsłonie Bielszczanki nie pozwoliły już wydrzeć sobie zwycięstwa. Choć siatkarki z Rzeszowa naciskały, zmiana stron nastąpiła przy prowadzeniu gospodyń, które ostatecznie dopełniły formalności, wygrywając w całym meczu. Zwycięstwo oznacza, że losy awansu do finału wciąż pozostają otwarte.
Rozstrzygający pojedynek zostanie rozegrany już w najbliższą sobotę w Rzeszowie.
BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała – KS DevelopRes Rzeszów 3:2 (29:27, 22:25, 22:25, 25:18, 15:10)
BKS: Gennari, Borowczak, Laak, Gryka, Abramajtys, Nowakowska, Adamek (libero) oraz Bozoki-Szedmak, Podlaska, Michalewicz, Orzyłowska.
bb
Oceń artykuł:
60 2
Brawo dziewczyny za walkę i ambicje!
Dziewczyny dzisiaj wywróciły stolik...
,,PANIE,, z Rzeszowa przyjechały
do Bielska nie na mecz ale na dyskotekę...