To miał być wielkanocny akcent dla kibiców z Bielska-Białej, jednak Rekord w starciu okrzykniętym hitem futsal ekstraklasy, nie sprostał ekipie Eurobus Przemyśl. Gospodarze musieli uznać wyższość rywali, ulegając liderowi na własnym parkiecie.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem twardej walki fizycznej i świetnych interwencji bramkarzy, którym z trybun przyglądał się selekcjoner Błażej Korczyński. Worek z bramkami rozwiązał się po przerwie.

Wynik dla gości otworzył Ruben Santos, na co dwie minuty później efektownym trafieniem w okienko odpowiedział Kacper Pawlus. Lider odzyskał prowadzenie za sprawą Artema Fareniuka, a sytuację Rekordu skomplikował wykorzystany przez Santosa przedłużony rzut karny i trafienie Danyjił Abakszyn.

Gra z lotnym bramkarzem w ostatnich minutach przyniosła Bielszczanom tylko gola kontaktowego Edgara Vareli, który zmniejszył rozmiary porażki w ostatnich sekundach sobotniego spotkania.

Rekord Bielsko-Biała – Texom Eurobus Przemyśl 2:4 (0:0)
Bramki: Pawlus (25'), Varela (40') - Ruben Santos (23', 36'), Fereniuk (31'), Abakshyn (38')

Rekord: Kałuża – Dosa, Spellanzon, Varela, Kadu, Gustavo Henrique, Budniak, Krzempek, Kenji, Pawlus, Wykręt, Ślęzak, Flore.

bb