BKS melduje się w strefie medalowej. W walce o złoto czeka najmocniejsza ekipa w stawce
BKS przypieczętował awans do strefy medalowej, pokonując ŁKS Commercecon Łódź w trzech setach. Podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka jechały do Łodzi z zaliczką, wiedząc, że jedno zwycięstwo dzieli je od upragnionej walki o medale.
Choć gospodynie postawiły trudne warunki, świetna gra blokiem pozwoliły przyjezdnym kontrolować przebieg rywalizacji. Spotkanie rozpoczęło się pod dyktando Bielszczanek, które wypracowały przewagę dzięki skuteczności Kertu Laak i szczelnemu blokowi. W drugiej partii miejscowee próbowały przejąć inicjatywę, ale kluczowe okazały się wejścia rezerwowych i asy Nikoli Abramajtys i Reki Bozoki-Szedmak.
Najwięcej emocji dostarczył trzeci set, będący prawdziwą wojną nerwów. Obie drużyny grały punkt za punkt, a losy seta ważyły się w dramatycznej końcówce granej na przewagi. ŁKS miał swoje szanse na przedłużenie meczu, ale BKS dzięki atakom Laak i sprytnej kiwce Giulii Gennari sięgnął po wygraną i w tej odsłonie.
Wygrana oznacza, że bielska drużyna oficjalnie melduje się w najlepszej czwórce kraju. Zadanie w walce o finał będzie niezwykle trudne, bo tam czeka najlepszy zespół fazy zasadniczej - KS DevelopRes Rzeszów.
ŁKS Commercecon Łódź – BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała 0:3 (17:25, 22:25, 27:29)
BKS: Gennari, Borowczak, Gryka, Bozoki-Szedmak, Laak, Abramajtys, Adamek (libero) oraz Nowakowska, Kecman.
bb
Zdjęcie: Michał Szymański/TauronLiga
Oceń artykuł:
38 2