Rekord wraca z Sosnowca w wyśmienitych nastrojach, dopisując do swojego konta niezwykle cenne trzy punkty. Goście od pierwszej do ostatniej minuty kontrolowali przebieg wydarzeń, strzelając rywalom aż cztery bramki i nie tracąc żadnej.

Spotkanie ułożyło się dla podopiecznych Piotra Tworka idealnie. Już na samym początku meczu Wojciech Łaski wykorzystał błąd defensywy gospodarzy i otworzył wynik. Jeszcze przed przerwą prawdziwy popis strzelecki dał Jan Ciućka. Pomocnik w 20. minucie sfinalizował szybką kontrę, a tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę popisał się uderzeniem w samo okienko bramki, ustalając wynik do przerwy.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, choć trener Zagłębia próbował ratować wynik potrójną zmianą. Rekord przetrwał krótki okres naporu gospodarzy, a następnie zadał decydujący cios. Po efektownej akcji zespołowej Mateusz Klichowicz mocnym strzałem pod poprzeczkę zamknął emocje w tym pojedynku.

Zagłębie Sosnowiec – Rekord Bielsko-Biała 0:4 (0:3) 
Bramki: Łaski (2'), Ciućka (20', 45'), Klichowicz (56')

Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek – Ściślak (80. Soszyński), Sommerfeld (59. Gibiec), Klichowicz (70. Kempny), Ciućka (80. Tekieli), Łaski (70. Ryś) – Hornik.

bb