Rekord podaje pomocną dłoń bezpośredniemu rywalowi. Porażka za „sześć punktów”
Rekord przeważał i dyktował warunki gry, ale to gospodarze wykazali się zabójczą skutecznością w meczu o przysłowiowe sześć punktów. Mimo ambitnej postawy i walki do ostatnich sekund, goście musieli uznać wyższość KKS-u Kalisz.
Spotkanie idealnie ułożyło się dla podopiecznych z Bielska-Białej. Aktywność gości przyniosła efekt, gdy indywidualną akcją popisał się Jan Ciućka. Pomocnik zszedł z piłką do środka i precyzyjnym strzałem z szesnastu metrów posłał futbolówkę tuż przy słupku. Radość przyjezdnych nie trwała jednak długo. Gospodarze, choć początkowo zepchnięci do defensywy, potrafili odpowiedzieć po zamieszaniu wywołanym wyrzutem z autu. Piłka niefortunnie spadła pod nogi Jakuba Jelenia, który doprowadził do wyrównania.
Druga odsłona meczu miała podobny scenariusz, w którym Rekord budował ataki pozycyjne, a gospodarze czyhali na stałe fragmenty gry. Kluczowy moment nastąpił po upływie godziny gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej w polu karnym wyskoczył Jakub Paszkowski, który zdobył gola na wagę wygranej.
KKS Kalisz – Rekord Bielsko-Biała 2:1 (1:1)
Bramki: Jeleń (22’), Paszkowski (60’) – Ciućka (12’)
Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Poznański (70. Mazurek) – Gibiec (70. Ryś), Ściślak (78. Kasprzak), Tekieli (64. Klichowicz), Ciućka, Łaski – Świderski (64. Hornik).
bb
Oceń artykuł:
10 18
Było i będzie !
Ja nie jeżdżę na rolkach to mają rolkowisk nie robić ..bzdura
Są zawsze zwolennicy i przeciwnicy
Podbeskidzie dostaje więcej bo miasto jest akcjonariuszem .
A że jedni i drudzy są słabi na ten moment i każdy ma inną wizję Pan Szymyra Swoją , akcjonariusze TSp inna
Stać nas na zespół w I lidze !!