Cenny punkt w starciu z rozpędzoną Sandecją Nowy Sącz, która wygrała cztery ostatnie spotkania zdobył Rekord. Gospodarze przed przerwą objeli prowadzenie po bramce Jana Ciućki. Wyrównanie nastąpiło kilka minut po zmianie stron.

Spotkanie od początku zapowiadało się na twardą batalię. Choć to goście częściej utrzymywali się przy piłce, Rekord potrafił przetrwać trudniejsze chwile dzięki czujności w bramce Wiktora Kaczorowskiego. Przełom nastąpił tuż przed przerwą. Daniel Ściślak obsłużył Daniela Świderskiego, a ten przytomnie przedłużył podanie do Jana Ciućki, który pewnym uderzeniem otworzył wynik pokonując bramkarza Sandecji.

Po zmianie stron goście ruszyli do odrabiania strat, co przyniosło efekt w 52. minucie. W ogromnym zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Przemysław Skałecki, doprowadzając do wyrównania. Końcówka meczu to oblężenie bramki przyjezdnych. Bliski zostania bohaterem był Michał Hornik, jednak jego strzał w 87. minucie w nieprawdopodobnych okolicznościach z linii bramkowej wybił obrońca gości.

Rekord Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz 1:1 (1:0)
Bramki: Ciućka (44') - Skałecki (52')

Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Broda, Mazurek – Gibiec, Ściślak, K. Kasprzak (63. Kempny), Ciućka, Łaski (63. Klichowicz) – Świderski (63. Hornik).

bb