Remis z wiceliderem. Bielszczanie mogą czuć niedosyt, bo w końcówce mieli piłkę meczową
Punkt w wyjazdowym meczu z Wartą Poznań zdołali wywalczyć piłkarze Rekordu. Zespół z Bielska-Białej może czuć niedosyt, bo przez większą część spotkania, prowadził, a w samej końcówce piłkę meczową na wagę wygranej miał Michał Hornik.
Pierwsza połowa napawała optymizmem, a podopieczni Piotra Tworka po początkowej nerwowości przejęli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Bliscy otwarcia wyniku byli Mateusz Tekieli i Wojciech Łaski. Kontrowersje wzbudziła sytuacja z 19. minuty, gdy Jan Ciućka posłał piłkę do siatki bezpośrednio z rzutu rożnego, jednak arbiter dopatrzył się przewinienia na bramkarzu Warty i gola nie uznał.
Decydujące akcje przyszły tuż po zmianie stron. Dariusz Pawłowski posłał precyzyjne, długie podanie do Daniela Świderskiego< a snajper gości efektownym lobem wyprowadził Rekord na prowadzenie.
Gospodarze szukali swojej szansy i znaleźli ją, gdy Tomasz Wojcinowicz najlepiej odnalazł się w polu karnym po centrze Filipa Walusia i strzałem z bliska ustalił wynik. Szansę na zwycięskiego gola dla Rekordu miał jeszcze Michał Hornik, ale w decydującym momencie został zablokowany przez wracającego obrońcę.
Warta Poznań – Rekord Bielsko-Biała 1:1 (0:0)
Bramki: Wojcinowicz (75') - Świderski (48')
Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Poznański – Gibiec (76. Hornik), Ściślak, Tekieli (64. Śliwka), Ciućka (92. Sommerfeld), Łaski (76. Soszyński) – Świderski (76. Kasprzak).
bb
Oceń artykuł:
32 3Komentarze 8
