Obrońcy trofeum nie pozostawili złudzeń i w pewnym stylu zameldowali się w kolejnej rundzie rozgrywek. Choć pierwszoligowiec starał się dotrzymać kroku Rekordowi, to różnica klas była widoczna niemal w każdym fragmencie spotkania.

Bielszczanie od początku narzucili własne warunki, a ofensywna fantazja szybko przełożyła się na gole Miguela Kenji i Pawła Budniaka zdobyte w ciągu 60 sekund. Mimo świetnej postawy bramkarza, popisowa „solówka” Kenjiego w 12. minucie dała gościom trzybramkowe prowadzenie. Tuż przed przerwą chwilę dekoncentracji gości wykorzystał Paweł Hady, dając gospodarzom złudne nadzieje na korzystny wynik.

Po zmianie stron podopieczni z Cygańskiego Lasu błyskawicznie rozwiali wątpliwości. Minutę po wznowieniu gry hat-tricka upolował Kenji, a chwilę później po chytrym podaniu pod poprzeczkę przymierzył Kacper Pawlus. Dominację biało-zielonych przypieczętował dublet Kadu, który trafił do siatki dwukrotnie w odstępie czterech minut. Gospodarze odpowiedzieli jedynie efektownym uderzeniem Mateusza Mroczki.

AZS UEK Kraków - Rekord Bielsko-Biała 2:7 (1:3)
Bramki: Hady (20'), Mroczka (33’) - Kenji (3’ 12', 21’), Budniak (4’) Pawlus (22'), Kadu (25', 29’),

Rekord: Florek - Varela, Spellanzon, Haraburda, Kadu, Gustavo Henrique, Kenji, Budniak, Zastawnik, Dosa, Krzempek, Pawlus, Wykręt, Kałuża.

bb

Zdjęcia: Szymon Bandura/Rekord Bielsko-Biała