Maja Chamot reprezentująca barwy Sprintu Bielsko-Biała zdobyła srebrny medal podczas halowych mistrzostw Polski, które w ten weekend rozgrywane są w Toruniu. 23-latka z Hażlacha kolejny raz w tym miesiącu pobiła rekord życiowy i klubowy.

Tyczkarka o złoto walczyła ze swoją najgroźniejszą rywalką na krajowym podwórku - Zofią Gaborską. Obie panie sukcesywnie zaliczały kolejne wysokości, a długo kroku dotrzymywała im ambitna Emilia Kusy.

Chamot w drugiej próbie zaliczyła 4,30 m, a potem już w pierwszej 4,35 m, co było jej nowym rekordem życiowym i klubowym. Potem trzykrotnie atakowała i strąciła poprzeczkę na 4,40 m. Z kolei Gaborska po dwóch strąceniach na 4,30, przeniosła trzecią i ostatnią próbę na 4,35 m zaliczając ją i wracając do walki o złoto. Potem już w pierwszej próbie skoczyła 4,40 m, by ostatecznie ustawnowić swój nowy rekord na 4,45 m.

23-latka od kilku tygodni jest w bardzo wysokiej formie. Chamot na początku lutego wygrała mityng Fly Athens w Grecji i już wtedy pobiła swój rekord życiowy skacząc 4,31 m. Był to wynik o centymetr lepszy od jej dotychczasowej „życiówki” i zarazem poprawienie klubowego rekordu Sprintu Bielsko-Biała.

bak