Mimo że Rekord prowadził niemal przez całe spotkanie i imponował determinacją, ostatecznie musiał uznać wyższość Constraktu Lubawa. O minimalnej porażce z wicemistrzami Polski zadecydowała dramatyczna końcówka i dwa stracone gole.

Mecz od początku toczył się w zawrotnym tempie, a zespół z Bielska-Białej wszedł w niego w najlepszy możliwy sposób. Już w 51. sekundzie spotkania Kacper Pawlus uciszył miejscową halę. Po uderzeniu z pierwszej piłki, futbolówka wylądowała w „okienku” bramki gospodarzy. Ten gol wybił wicemistrzów z rytmu, a Rekord mógł podwyższyć w 5. minucie, ale strzał Mikołaja Zastawnika wybił Pedrinho.

Po przerwie napór wicemistrzów Polski nie malał. „Aluminium” ponownie ratowało gości po strzałach gospodarzy, ale w końcowej fazie meczu bielska szczelna defensywa w końcu pękła. Wyrównał w 33. minucie Sebastian Grubalski, który domknął silne wstrzelenie piłki w pole karne przez Kacpra Sendlewskiego.

Na trzy minuty przed końcem wygraną gospodarzom zapewnił Sendlewski. Ostatnie dwie minuty „lotnym bramkarzem w wykonaniu nie przyniosło już upragnionego remisu. To druga porażka Rekordu z rzędu.

Constract Lubawa – Rekord Bielsko-Biała 2:1 (0:1) 
Bramki: Grubalski (33'), Sendlewski (38') - Pawlus (1')

Rekord: Kałuża – Dosa, Kadu, Varela, Pawlus, Gustavo Henrique, Kenji, Zastawnik, Marek, Krzempek, Haraburda, Florek.

bb