Remis na zakończenie zgrupowania pod Szyndzielnią. „Górale” pokazali charakter
Sobotni sparing Podbeskidzia z Zagłębiem Sosnowiec dostarczył kibicom wielu emocji. Mimo bardzo trudnego początku, bielski drugoligowiec zdołało odrobić dwubramkową stratę i wywalczyć remis na koniec tygodniowego zgrupowania.
Początek meczu był dla bielskiej drużyny zimnym prysznicem. Już po ośmiu minutach Zagłębie prowadziło dwoma golami. Najpierw Kacper Skóra popisał się mocnym strzałem z dystansu, a chwilę później Bartosz Snopczyński wykończył składną akcję swojego zespołu. Strata dwóch bramek w odstępie kilkudziesięciu sekund nie podłamała jednak Podbeskidzie i od tego momentu inicjatywę przejęli „Górale”.
Bardzo aktywny Marcin Urynowicz kilkukrotnie nękał bramkę rywali strzałami z dystansu, aż w końcu dopiął swego w 38. minucie, zdobywając gola kontaktowego po uderzeniu głową. Tuż przed przerwą do remisu doprowadził Mateusz Kizyma, który po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym huknął pod poprzeczkę.
Druga połowa to dalsza wymiana ciosów. Zagłębie objęło prowadzenie po golu Jędrzeja Zająca, ale goście odpowiedzieli w końcówce. Rzut karny po faulu na Maksymilianie Sitku na gola zamienił Lucjan Klisiewicz.
Zagłębie Sosnowiec - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:3 (2:2)
Bramki: Skóra (6'), Snopczyński (8'), Zając (51') - Urynowicz (38'), Kizyma (44'), Klisiewicz (81' z karnego)
Podbeskidzie: Forenc - Kizyma, Majsterek, Testowany - Kolanko, Urynowicz, Kanach, Takac, Bieroński - Tomczyk, Martosz. II połowa: Brańczyk - Majsterek (76. Świta), Kanach, Szumiński - Florek, Testowany, Słomka, Czerwik, Sitek - Klisiewicz, Górski.
bb
Oceń artykuł:
41 19