Bielszczanki udowodniły swoją wyższość w wyjazdowym starciu, pokonując pewnie Volleyball Wrocław. Choć w dwóch pierwszych partiach gospodynie stawiały opór, trzeci set był już całkowitą dominacją zespołu trenera Bartłomieja Piekarczyka.

Spotkanie rozpoczęło się obiecująco dla przyjezdnych, które dzięki szczelnemu blokowi objęły prowadzenie. Gospodynie zdołały jednak wyrównać stan gry, a kibice zgromadzeni w hali oglądali zaciętą walkę punkt za punkt. Ostatecznie o losach pierwszej partii przesądziła świetna dyspozycja Kertu Laak w końcówce.

Druga odsłona meczu to prawdziwy rollercoaster. Bielski zespół zaczął od imponującego prowadzenia, w czym duża zasługa asów seriwosych Martyny Borowczak  oraz Marty Orzyłowskiej. Mimo tak wysokiej przewagi, miejscowe zdołały doprowadzić do remisu, a w końcówce miały nawet piłki setowe. Chłodną głowę zachowały jednak zawodniczki z Bielska-Białej. Po ataku Martyny Podlaskiej i trudnej zagrywce Aleksandry Gryki, zawodniczki BKS nie tylko odrobiły straty, ale wygrały tę wojnę nerwów i wygrały drugą partię.

Trzeci set był już pokazem siły BKS. Od początku prowadziły i miały kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Skuteczny blok i regularność w ataku pozwoliły wypracować przewagę i rozbić rywalki do 12.

Na pochwałę zasługuje zespołowa gra drużyny z Bielska-Białej – aż pięć zawodniczek zdobyło dwucyfrową liczbę punktów. Najlepszą siatkarką spotkania wybrana została środkowa Marta Orzyłowska.

#VolleyWrocław – BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała 0:3 (22:25, 24:26, 12:25)

BKS: Orzyłowska, Borowczak, Gryka, Bozoki-Szedmak, Laak, Szewczyk, Adamek (libero) oraz Nowakowska, Michalewicz, Podlaska, Suska (libero).

bb

Zdjęcie: TauronLiga.pl