Podbeskidzie ma za sobą pierwszy sprawdzian tej zimy. W meczu kontrolnym rozegranym w niestandardowym wymiarze czasowym pokonało Śląsk Wrocław. Spotkanie było okazją do sprawdzenia szerokiej kadry oraz obiecującej młodzieży.

Sztaby obu drużyn zdecydowały się na format 2x60 minut, co pozwoliło na sprawdzenie zawodników w większym wymiarze czasowym oraz przetestowanie różnych wariantów taktycznych. Bielszczanie zaprezentowali w tym meczu dwie zupełnie inne jedenastki. Szczególną uwagę przykuła obecność młodych twarzy - obok Maksymiliana Świty, na murawie pojawił się Leon Pasterny. To pomocnik z rocznika 2009.

Wynik spotkania otworzył w pierwszej części gry Marcin Biernat. Doświadczony obrońca grający w specjalnej masce po złamaniu nosa pewnie wyegzekwował rzut karny, który został podyktowany po faulu na aktywnym Oskarze Tomczyku. Do przerwy piłkarze z Bielska-Białej prowadzili, kontrolując przebieg wydarzeń.

Po zmianie stron i całkowitej roszadzie w składach do głosu doszli zawodnicy Śląska. Luka Marjanac wykorzystał chwilę nieuwagi w defensywie bielszczan i strzałem z bliskiej odległości pokonał Szymona Brańczyka, doprowadzając do remisu. Mimo straconego gola, zawodnicy Podbeskidzia dążyli do zwyciestwa. Zapewnił je w 93. minucie Maciej Górski, który zamienił na bramkę świetne podanie od Dalibora Takaca.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Śląsk Wrocław 2:1 (1:0)
Bramki: Biernat (33’ z karnego), Górski (93’) - Marjanac (70’)

Podbeskidzie (I połowa): Forenc – Kizyma, Biernat, Testowany – Florek, Kanach, Urynowicz (50. Kolanko), Słomka, Kolanko (47. Pasterny) – Klisiewicz (53. Świta), Tomczyk. II połowa: Brańczyk - Majsterek, Testowany, Szumiński - Sitek, Takac, Testowany, Czerwik, Bieroński (75. Kolanko, 91. Bieroński) - Martosz, Górski.

bb