Siatkarki z Bielska-Białej pewnie awansowały do kolejnej rundy Pucharu Polski. W meczu 1/8 finału BKS pokonał MOYA Radomkę Radom, choć końcówka spotkania w hali pod Dębowcem dostarczyła kibicom niespodziewanych emocji.

Początek meczu był wyrównany, jednak z każdą minutą przewaga gospodyń stawała się coraz wyraźniejsza. Świetną dyspozycję prezentowała Kertu Laak, którą  wspierały Klaudia Nowakowska i środkowe Aleksandra Gryka i Marta Orzyłowska. W drugim secie scenariusz był podobny. BKS wypracował przewagę, którą Radomka zdołała zniwelować, ale pojawienie się na parkiecie Ljubica Kecman pozwoliło domknąć seta.

Trzecia odsłona spotkania zapowiadała się na szybki nokaut, bo BKS prowadził już różnicą dziewięciu punktów (18:9). Niespodziewanie w szeregi gospodyń wkradła się dekoncentracja, a Radomka nie składała broni. Wykorzystując błędy rywalek i skuteczny blok, przyjezdne zdobyły pięć punktów z rzędu. Serię tę przerwała dopiero niezawodna tego dnia Kertu Laak, kończąc ostatnią akcję i pieczętując zwycięstwo.

Na siatkarki z Bielska-Białej w ćwierćfinale Pucharu Polski czekają zawodniczki UNI Opole.

BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała - MOYA Radomka Radom 3:0 (25:19, 25:21, 25:21)

BKS: Orzyłowska, Borowczak, Gryka, Nowakowska, Laak, Szewczyk, Adamek (libero) oraz Kecman, Bozoki-Szedmak.

bb