Obrońcy trofeum grają dalej. Po meczu trener nie był w pełni zadowolony z gry
Wysokim zwycięstwem i awansem do 1/8 finału Pucharu Polski zakończył się wyjazdowy mecz Rekordu w Kazimierzy Wielkiej. W niedzielę biało-zieloni inaugurują nową halę w Cygańskim Lesie. Początek nie zwiastował wysokiej wygranej.
Rekord stracił gola w 6. minucie spotkania z pierwszoligowcem i musiał odrabiać straty. Na przerwę schodził ze skromnym, jednobramkowym prowadzeniem, które zdołał podwyższyć dopiero w 25. minucie.
- Nie jestem w 100 proc. zadowolony. W sumie dobry mecz, dobry wynik, ale nie odczuwaliśmy pełnego komfortu - mówił po meczu trener Jesus Lopez, którego cytuje oficjalna strona klubowa Rekordu.
- Było parę ciężkich, trudnych momentów, tu mam uwagi do aspektów w defensywie. Ale było też kilka bardzo dobrych fragmentów z naszej strony. Wszyscy zagrali sporo minut, debiut zaliczył Edgar Varela. Ogólnie - jest pozytywnie, awansowaliśmy i nie złapaliśmy żadnej żółtej kartki - dodawał szkoleniowiec.
KKF Motus Kazimierza Wielka - Rekord Bielsko-Biała 2:6 (1:2)
Bramki: Rutkiewicz (6'), Sydorczuk (33') - Spellanzon (8'), Marek (9'), Krzempek (25'), Haraburda (32'), Varela (36'), Florek (40')
Rekord: Florek - Dosa, Spellanzon, Haraburda, Marek, Gustavo Henrique, Varela, Krzempek, Pawlus, Kadu, Budniak, Kałuża, Ślęzak.
bb
Oceń artykuł:
17 1