Bezbramkowym remisem zakończył się niedzielny mecz Sandecji Nowy Sącz z Podbeskidziem. Obie drużyny nie stworzyły sobie zbyt wielu okazji podbramkowych, a nieznacznie bliżej wygranej byli gospodarze po strzale w słupek z 78. minuty.

- Jak nie dasz rady meczu wygrać, to trzeba go zremisować. Pewnie trener gospodarzy powie to samo, bo mieli słupek, ale my też mieliśmy sporo sytuacji. Zabrakło nam konsekwencji w polu karnym przeciwnika - mówił trener Marcin Włodarski i wymienił strzały Krzysztofa Kolanki czy Dawida Ściuka z pierwszej połowy.

- Zagraliśmy dobry pierwszy mecz, fatalny drugi i dobry ten mecz na wyjedzie, gdzie graliśmy otwartą piłkę i walczyliśmy. Mieliśmy swoje momenty, podobnie jak Sandecja - ocenił szkoleniowiec „Górali”.

Sandecja Nowy Sącz - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:0

Podbeskidzie: Forenc - Kolanko (78. Słomka), Ściuk, Biernat, Gach, Sitek - Piątek (65. Bednarski), Kizyma (77. Florek), Urynowicz, Martosz (89. Bieroński) - Górski.

bb