Nie tak miał wyglądać mecz z GKS-em Jastrzębie, który zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Podbeskidzie długo męczyło się z outsiderem, ale w 70. minucie znów objęło prowadzenie. Straciło cenne zwycięstwo w ostatnich sekundach spotkania.

Słabo, a momentami nawet bardzo słabo, na tle outsidera rozgrywek zaprezentowało się Podbeskidzie. Goście objęli prowadzenie po strzale Kacpra Gacha z 24. minuty, ale w 35. minucie wyrównał Jerzy Tomal. Początek drugiej odsłony to przewaga GKS-u, ale na prowadzenie gości wyprowadził Lucjan Klisiewicz.

Gdy wydawało się, że goście sięgną po wygraną, to wyrównującego gola strzałem głowa zdobył Maciej Bykowski, a lepiej w bramce po dośrodkowaniu z rożnego powinien zachować się Szymon Brańczyk.

GKS Jastrzębie - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (1:1)
Bramki: Tomal (35'), Bykowski (90') - Gach (24'), Klisiewicz (70')

Podbeskidzie: Brańczyk - Bieroński (58. Ściuk), Biernat, Majsterek, Gach - Sitek (77. Słomka), Urynowicz (83. Takać), Kizyma, Szumilas, Zawada (58. Martosz) - Górski (58. Klisiewicz).

bb