Niezły mecz ze słowackim ekstraklasowiczem. Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki
Remisem zakończył się piątkowy sparing Podbeskidzie ze słowackim MFK Rużomberok. Nieformalny debiut Tomasza Pawliczaka w roli trenera bielskiego klubu wypadłby całkiem okazale, gdyby nie końcówka spotkania i dwie stracone bramki.
Pierwszy gol padł w 30. minucie. Najpierw strzał Macieja Górskiego obronił bramkarz, ale po kolejnym rzucie rożnym do siatki trafił Marcin Urynowicz. Drugi gol w piątkowym sparingu padł w 72. minucie, gdy prostopadłe podanie do Lucjana Klisiewicza posłał Urynowicz, a napastnik podwyższył prowadzenie.
Ostatnie minuty należały do słowackiego ekstraklasowicza, a konkretnie Marko Kelemena, który w 86. minucie strzałem głową zdobył kontaktowego gola, a w 89. minucie doprowadził do remisu.
MFK Rużomberok - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (0:1)
Bramki: Kelemen (86', 89') - Urynowicz (30'), Klisiewicz (72')
Podbeskidzie: Brańczyk - Bieroński, Biernat, Majsterek, Gach - Słomka, Urynowicz, Bednarski Takać, Sitek - Górski oraz Forenc, Dziwniel, Osyra, Ściuk, Martosz, Szumilas, Klisiewicz i Florek.
bb
Oceń artykuł:
41 30
Klauzula informacyjna ›