Stracili zwycięstwo w ostatnich minutach. Rośnie strata do ścisłej czołówki rozgrywek
W meczu pełnym intensywności, tempa i sportowej jakości AZS UŚ Katowice zremisował z Rekordem. Goście z Bielska-Białej prowadzenie objęli na początku spotkania, ale w ostatnich minutach dali sobie wydrzeć potrzebne zwycięstwo.
Pierwsza część meczu należała do Rekordu. Jedynego gola w 4. minucie zdobył Gustavo Henrique, który przymierzył z dystansu celnie i po rykoszecie otworzył wynik meczu. Gospodarze szybko odpowiedzieli strzałem w słupek Bartłomieja Twarkowskiego, ale przez kolejne minuty to "rekordziści" byli bliżsi podwyższenia prowadzenia. Szansę na drugie trafienie zmarnował Grzegorz Haraburda i Michał Marek.
Kiedy wydawało się, że Rekord utrzyma skromne prowadzenie do końca, do głosu doszedł kapitan AZS-u. Dwie minuty przed końcem spotkania Artur Popławski wykorzystał zbyt dużo przestrzeni pozostawionej mu przez obrońców i doprowadził do remisu. Na ripostę goście nie mieli już czasu ani okazji.
Rekord po ośmiu kolejkach z dorobkiem 12 punktów zajmuje szóstce miejsce w futsal ekstraklasie.
AZS UŚ Katowice - Rekord Bielsko-Biała 1:1 (0:1)
Bramki: Popławski (38') - Gustavo Henrique (4')
Rekord: Kałuża - Ivanković, Spellanzon, Krzempek, Marek, Dosa, Gustavo Henrique, Budniak, Haraburda, Florek.
bb
Oceń artykuł:
2 10