Tomasz Pawliczak został tymczasowym trenerem Podbeskidzia - poinformował klub w  komunikacie. 36-latek dotychczas był asystentem zwolnionego Krzysztofa Brede. W piątek zespół rozegra sparing, a kolejny mecz ligowy dopiero za dwa tygodnie.

Przedstawienie jako tymczasowego trenera dotychczasowego asystenta potwierdza, że decyzja władz klubu była nagła, a zarząd nie był po słowie z żadnym kandydatem do objęcia posady po zwolnieniu Brede.

Z drugiej strony prezes klubu Krzysztof Sałajczyk ma czas, by wybrać nowego szkoleniowca. Podbeskidzie przełożyło najbliższy mecz ligowy z powodu powołania do młodzieżowej kadry narodowej pomocnika Krzysztofa Kolanki. W piątek bielski klub rozegra mecz sparingowy ze słowackim MFK Rużomberokiem. 

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że prezes Sałajczyk chciałby sprowadzić do klubu Dawida Szulczka. Panowie znają się z czasów Warty Poznań, w której wspólnie pracowali przez okres kilku miesięcy. Na przeszkodzie może stanąć fakt, że wciąż jest na liście płac w Ruchu Chorzów, a 35-latek może celować wyżej niż druga liga.

Podbeskidzie już w przeszłości chciało sięgnąć po trenera ze Świętochłowic. Po spadku z ekstraklasy dyrektorem sportowym klubu został Łukasz Piworowicz, który chciał sprowadzić Szulczka z Wigier Suwałki. Działacze za swojego szkoleniowca oczekiwali odstępnego, a bielski klub nie zamierzał płacić.

Do klubu wpłynęło także CV m.in. Damiana Nowaka, który niedawno rozstał się z Chojniczanką Chojnice.

bak