Maja Chwalińska reprezentująca barwy BKT Advantage Bielsko-Biała zdobyła pierwszy w sezonie i drugi w swojej karierze tytuł WTA 125. 24-letnia tenisistka nie miała sobie równych na kortach ziemnych w Montreux. W finale straciła tylko trzy gemy.

Niedzielny finał w położonej nad brzegiem Jeziora Genewskiego miejscowości trwał 80 minut i był jednostronnym pojedynkiem. Chwalińska w dwóch setach, tracąc tylko trzy gemy pokonała rozstawioną z nr piątym Darję Semenistaję. Chwalińska już na otwarcie turnieju sprawiła sporą niespodziankę eliminując najwyżej rozstawioną w drabince Jil Teichmann, która w rankingu WTA zajmuje 87. miejsce.

To druga wygrana 24-letniej tenisistki z Bielska-Białej w imprezie rangi WTA 125 - pierwszy raz triumfowała w tak dużym turnieju w grudniu w brazylijskim Florianopolis, gdzie była też najlepsza w deblu. Wcześniej w deblu odniosła zwycięstwo w WTA 125 w Buenos Aires razem z klubową koleżanką Katarzyną Kawą.

Dzięki wygranej w Montreux bielska tenisistka awansuje w rankingu WTA o ok. 40 miejsc na 134. lokatę.

bb