Stracili gola w ostatnich sekundach spotkania. Na własne życzenie stracili dwa punkty
Rekord prowadził do 87. minuty dwoma golami, by w ostatnich minutach spotkania stracić dwie bramki i ostatecznie tylko zremisować spotkanie z Wartą Poznań. Po zdobyciu drugiego gola przez gości sędzia główny zagwizdał po raz ostatnie.
- Jesteśmy bardzo rozczarowani - mówił na pomeczowej konferencji Gustaw Cyankiewicz, asystent trenera Dariusza Ruckiego. - Zależy nam, by u siebie wygrywać i mamy do siebie duże zastrzeżenia, jeśli chodzi o zarządzanie końcówką. Od zdobycia gola na 2:0 byliśmy zbyt słabi, by dowieźć zwycięstwo, na które mocno pracowaliśmy (...). Mamy do siebie duże pretensje, że to zwycięstwo wymknęło nam się z rąk. Na pewno szybko się podniesiemy, za nami dobry czas - przekonywał członek sztabu szkoleniowego Rekordu.
Rekord Bielsko-Biała - Warta Poznań 2:2 (1:0)
Bramki: Kasprzak (35'), Wrona (85') - Stefaniak (87'), Smoczyński (90')
Rekord: Żołneczko - Pawłowski, Boczek, Kareta (23. Wrona), Kempny - Tekieli (72. Śliwka), Ściślak, Soszyński (61. Wyroba), Ryś (72. Ciućka), Klichowicz (61. Świderski) - Kasprzak.
bb
Oceń artykuł:
19 48Komentarze 26
Rekord po kiepskim pierwszym sezonie widać zrobił krok do przodu i walczy o swoje

Klauzula informacyjna ›