Rekord z kolejną wygraną. Zwycięstwo powinno być znaczniej bardziej okazałe
Kolejne trzy punkty w tym sezonie dopisał do swojego dorobku Rekordu, który dziś pokonał Sokól Kleczew. Gospodarze od początku kontrolowali boiskowe wydarzenia, ale w końcówce dali sobie strzelić gola i byliśmy świadkami nerwowej końcówki.
Gol otwierający wynik padł w 13. minucie, gdy Mateusz Klichowicz wbiegł w pole karne i oddał strzał w kierunku dalszego słupka, który był na tyle silny i precyzyjny, że Sebastian Szabłowski nie miał szans na skuteczną interwencję. Drugie trafienie padło na sekundy przed końcem pierwszej części spotkania, gdy bramkarz gości podał piłkę do Jakuba Rysia, który wpadł w pole karne i płaskim strzałem zdobył gola.
Goście kontaktowego i jedynego gola zdobyli na dwie minuty przed końcem, gdy dośrodkowanie z lewej strony zostało przedłużone na dalszy słupek, a tam tylko nogę dostawić musiał Dawid Retlewski.
Rekord Bielsko-Biała - Sokół Kleczew 2:1 (2:0)
Bramki: Klichowicz (13'), Ryś (45') - Retlewski (88')
Rekord: Żołneczko - Pawłowski, Boczek, Kareta, Kempny (83. Wrona) - Tekieli (46. Śliwka), Ściślak (64. Ciućka), Soszyński, Ryś (75. Wyroba), Klichowicz (75. Sapiński) - Kasprzak.
bb
Oceń artykuł:
69 7Komentarze 15

Klauzula informacyjna ›