Jeden gol przesądził o wygranej Sandecji Nowy Sącz nad Rekordem, który od początku drugiej połowy musiał grać w osłabieniu, ale dążył do zdobycia wyrównującej bramki. To pierwsza porażka zespołu z Bielska-Białej w tym sezonie.

Goście powinni otworzyć wynik w 3. minucie, gdy Michał Śliwka podał do Daniela Świderskiego, a snajper Rekordu nie zdołał pokonać bramkarza Sandecji. Dziesięć minut później najpierw w poprzeczkę trafił Kamil Słaby, a po chwili po dośrodkowaniu Daniela Pietraszkiewicza skutecznie główkował Kacper Talar.

Na początku drugiej połowy drugą żółtą kartkę otrzymał Daniel Ściślak i Rekord grał w osłabieniu, ale w końcówce był blisko zdobycia wyrównującego gola. Dwie dobre okazje miał Mateusz Klichowicz, a na bramkę beniaminka uderzali jeszcze Konrad Kareta i Jakub Ryś. Do końca meczu gola zdobyć się nie udało.

Sandecja Nowy Sącz - Rekord Bielsko-Biała 1:0 (1:0) 
Bramka: Talar (13')

Rekord: Żołneczko - Pawłowski, Boczek, Kareta, Kempny (58. Żyrek) - Śliwka (46. Tekieli, Ściślak, Soszyński (68. Wyroba), Ciućka (58. Ryś), Kasprzak (58. Klichowicz) - Świderski.

bb