Podbeskidzie po golach Mateusza Kizymy i Maksymiliana Sitka zremisowało w sobotnim sparingu z Hutnikiem Kraków. Sztab szkoleniowy testował trzech piłkarzy, a w drużynie pojawił się poważny problem z obsadą środka pola.

Wynik sparingu w Dankowicach otworzył Mateusz Kizyma, który trafił do siatki pięknym strzałem z dystansu. Hutnik doprowadził do remisu w 35 minucie, gdy po zbyt krótkim wybiciu piłki z pola karnego ta trafiła pod nogi Wojciecha Słomki, którego strzał lewą nogą z linii pola karnego zmieścił się pod poprzeczką.

Drugie trafienie dla gości padło z podobnego miejsca i w bardzo podobnych okolicznościach, gdy Konrada Forenca pokonał Dawid Burka. Gol na remis padł zaraz po przerwie, w sytuacji, gdy to Hutnik miał rzut rożny. Piłkę przejął Kizyma, który podał do Maksymiliana Sitka, a ten po długim rajdzie pokonał bramkarza.

Podbeskidzie ponownie testowało Łukasza Kabaja z Rakowa i dwóch ofensywnych pomocników - Radosława Cielemęckiego (ostatnio w Radomiaku Radom) oraz Kacpra Piątka (ostatnio GKS Jastrzębie).

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Hutnik Kraków 2:2 (1:2)
Bramki: Kizyma (3'), Sitek (50' - Słomka (35'), Burka (45')

Podbeskidzie: Forenc (69. Wieczorek) - Kabaj (73. Janusz), Biernat (46. Osyra), Majsterek, Dziwniel - Urynowicz (46. Piątek), Kizyma (80. Florek), Willmann (46. Sitek), Szumilas (46. Cielemęcki), Zawada (58. Bieroński) - Górski (46. Klisiewicz).

bb