Kolejny piłkarz rozwiązał obowiązujący go kontrakt. Bardzo szybko stał się niechciany
Paweł Tomczyk rozwiązał obowiązujący go kontrakt z Podbeskidziem. Napastnik do Bielska-Białej powrócił rok temu, ale w wyniku kontuzji kolana na kilka tygodni stracił miejsce w składzie. Wiosnę spędził na wypożyczeniu w innym drugoligowcu.
27-latek powrócił do Podbeskidzia latem zeszłego roku po blisko sześcioletniej przerwie. Jesienią poprzedniego sezonu zawodnik rozegrał w barwach bielskiego klubu osiem spotkań, łącznie spędzając na placu gry 219 minut i zapisując na koncie jedną bramkę w jesiennym meczu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Zdobył ją strzałem z rzutu karnego, który podyktowany został po faulu bramkarza. Tomczyk odniósł wtedy kontuzję kolana i wypadł ze składu, a klub sprowadził Lucjana Klisiewicza, który nie oddał miejsca w wyjściowym składzie.
Wiosnę napastnik spędził na wypożyczeniu w drugoligowej Resovii, a po powrocie klub poinformował, że nie wiąże z nim przyszłości. W środę piłkarz rozwiązał kontrakt, który łączył go z Podbeskidziem jeszcze przez rok.
bb
Oceń artykuł:
43 7