Skromną wygraną Podbeskidzie zakończył się w Dankowicach piątkowy sparing z Kuźnią Ustroń. Gole dla bielskiego klubu strzelali Marcel Misztal i Maksymilian Sitek, którzy w końcu może znów trenować ze swoim macierzystym zespołem.

Środkowy pomocnik ma jeszcze przez rok ważną umowę z klubem, ale trener Krzysztof Brede nie widzi go w zespole i Misztal dostał wolną rękę w poszukiwaniu drużyny. W piątkowym sparingu 21-latek otworzył wynik pięknym strzałem z dystansu. Drugiego gola dołożył Maksymilian Sitek, który w końcu może trenować z zespołem, po tym jak z końcem czerwca wygasła jego umowa wypożyczenie do ŁKS-u Łódź.

Pierwszoligowiec nie zgodził się na wcześniejsze treningi Sitka z macierzystym klubem, chyba że Podbeskidzie by... zapłaciło. Sitek pokutował za odrzucenie przez klub oferty ŁKS-u za Michała Willmanna.

Trzeciego gola dla Podbeskidzia zdobył Grzegorz Janusz, który wykończył dośrodkowanie z lewej strony boiska. Pierwszy gol dla Kuźni padł po rzucie karnym - w polu karnym faulował Richard Nagy.

Dziś przed południem pierwszy skład rozegra wyjazdowy sparing z Zagłębiem Sosnowiec.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Kuźnia Ustroń 3:2 (3:1)
Bramki: Misztal (24'), Sitek (36'), Janusz (45')

Podbeskidzie: Wieczorek - Testowany, Osyra, Nagy, Świta - Zając, Pi. Szumiński, Sitek, Testowany, Florek - Janusz oraz Brańczyk, Gancarczyk, Bieroński, Tomczyk, Misztal i trzech piłkarzy testowanych.

bb