Matej Mrsić i Maksymilian Manikowski w kolejnym sezonie nie będą występować w zespole Podbeskidzia. 31-letni skrzydłowy pod Klimczokiem spędził rok. Z kolei młody bramkarz przez trzy lata nie zdołał zadebiutować w pierwszym zespole.

Pomocnik trafił do Podbeskidzia z Raduni Stężyca. W bielskim zespole wystąpił w 28 ligowych spotkaniach, w których zdobył jednego gola, gdy pięknym uderzeniem z dystansu otworzył wynik derbowego starcia z Rekordem. 31-latek na swoim koncie zapisał także trzy asysty przy trafieniach kolegów z drużyny.

22-letni Manikowski dołączył do klubu latem 2022 roku, gdy dyrektorem sportowym klubu był Łukasz Piworowicz. Przychodził z akademii Lecha Poznań i przedstawiany był jako duży talent. W ciągu trzech lat pobytu w Bielsku-Białej nie zdołał go potwierdzić. Występował głównie w czwartoligowych rezerwach.

bb