Emocje sięgały zenitu. Thriller zakończony serią rzutów karnych wyłonił półfinalistę
Rzuty karne wyłonić musiały półfinalistę futsal ekstraklasy. Po pierwszym, wysoko przegranym meczu w Bielsku-Białej, mało kto wierzył, że Rekord jest w stanie pokonać Texom Eurobus Przemyśl. Mistrz Polski wygrał oba wyjazdowe spotkania.
Cios za cios przez 40 minut regulaminowego czasu gry i 10 minut dogrywki - tak wyglądało trzecie starcie. Wynik otworzył Eurobus, ale to Rekord schodził w lepszych nastrojach na przerwę. W drugiej połowie gospodarze szybko doprowadzili do remisu i długo żadna z drużyn nie chciała zaryzykować.
10-minutowa dogrywka również zakończyła się remisem. Gdy na dwie minuty przed końcem do siatki trafił Mikołaj Zastawnik, to dosłownie po chwili wyrównał Rafael Cadini i półfinalistę musiały wyłonić rzuty karne. W nich po jednym strzale obronili bramkarze Rekordu - Krzysztof Iwanek i Bartłomiej Nawrat.
W półfinale na Rekord czeka już Piast Gliwice. Pierwszy mecz w środę w Bielsku-Białej.
W rywalizacji do dwóch zwycięstw - 2:1 dla Rekordu
Texom Eurobus Przemyśl - Rekord Bielsko-Biała 4:4 (2:3, 3:3), karne: 4:5
Bramki: Cadini (10’, 48’), Zanko (14’, 23’) - Rakić (13‘), Zastawnik (15’, 48’), Dosa (16’)
Rekord: Nawrat (Iwanek) - Rakić, Matheus, Dela, Zastawnik, Dosa, Gustavo Henrique, Budniak, Marek, Panes, Krzempek, Surmiak, Pawlus.
bb
Oceń artykuł:
59 1
Klauzula informacyjna ›