Podbeskidzie po golu Bartosza Florka zremisowało z Resovią, która jest jednym z bezpośrednich rywali w walce o baraże. „Górale” w końcówce mieli znakomitą okazję na zwycięstwo, ale młodzieżowiec zmarnował świetne podanie Lucjana Klisiewicza.

Resovia wynik otworzyła w 67. minucie. Wbiegający w pole karne z lewej strony Maksymilian Hebel wypatrzył Bartłomieja Eizencharta, a ten strzałem w długi róg trafił do bramki. Na kwadrans przed końcem doszło do dużej kontrowersji i ewidentnego błędu arbitra, gdy w polu karnym ręką zagrał Maciej Kowalski-Haberek.

Cztery minuty później los oddał Podbeskidziu, to co zabrał chwilę wcześniej. W zamieszaniu w polu karnym Kowalski-Haberek wybijał piłkę tak niefortunnie, że trafił w nogi Bartosza Florka, a ta wpadła do bramki.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Resovia 1:1 (0:0)
Bramki: Florek (79') - Eizenchart (67') 

Podbeskidzie: Forenc - Willmann, Biernat, Ściuk, Dziwniel (76. Gach) - Mrsić (56. Klisiewicz), Bednarski (72. Florek), Urynowicz (56. Kizyma), Szumilas, Ronnberg - Górski (77. Martosz).

bb