Kto wie, jak potoczyłyby się losy meczu Rekordu z rezerwami Zagłębia Lubin, gdyby w w pierwszej połowie rzut karny wykorzystał Daniel Świderski. Gospodarze wiosną nie przegrali szóstego meczu z rzędu, ale remis nie może ich zadowalać.

Cztery minuty przed przerwą zbyt długo z wybiciem piłki zwlekał obrońca, który przez swoją nieroztropność kopnął w polu karnym w nogę Jakuba Kempnego. Sędzia bez żadnych wątpliwości wskazał na „wapno”.

Do piłki ustawionej na jedenastym metrów podszedł Daniel Świderski, ale intencje strzela wyczuł bramkarz Michał Matys. Dobitka najskuteczniejszego napastnika ligi poszybowała bardzo wysoko nad bramką.

Rekord Bielsko-Biała - Zagłębie Lubin II 0:0

Rekord: Kaczorowski - Walaszek (72. Kasprzak), Kareta, Wrona, Pańkowski - Nowak (62. Ryś), Wyroba (72. Soszyński), Ciućka, Kempny, Klichowicz (62. Śliwka) - Świderski.

bb