Faul w końcówce podniósł temperaturę w hali. Mistrzowie wykorzystali potknięcie rywali
Pewną wygraną gospodarzy zakończył się sobotni mecz Rekordu z BSF ABJ Bochnia. Na boisku więcej było fauli, niż efektownych akcji, ale publiczność na poziom sportowych zawodów nie powinna narzekać. Mistrzowie kraju zdobyli ważne trzy punkty.
Samo spotkanie nie było spacerkiem dla gospodarzy, bowiem już w 4. minucie słupek uchronił ich przed utratą gola, a w kolejnych akcjach ofensywnych kunsztem wykazywał się Krzysztof Iwanek. Po drugiej stronie parkietu wysokie umiejętności zaprezentował Erik Panes, a przed przerwą nieco spokoju dał Kamil Surmiak.
Po zmianie stron szybko zdobyty gol przez Michała Marka dał psychiczny komfort gospodarzom, którzy później jeszcze dwukrotnie obijali słupek. W końcówce honorowe trafienie zaliczył zespół z Bochni.
Rekord w tabeli futsal ekstraklasy awansował na trzecią lokatę. Do końca fazy zasadniczej sześć kolejek.
Rekord Bielsko-Biała - BSF ABJ Bochnia 3:1 (2:0)
Bramki: Panes (6'), Surmiak (19'), Marek (25') - Leszczak (38')
Rekord: Iwanek - Rakić, Matheus, Zastawnik, Panes, Dosa, Surmiak, Dela, Marek, Krzempek, Gustavo Henrique, Florek, Nawrat.
bb
Oceń artykuł:
18 1