Dwa składy i dwa różne oblicza. Krystalizuje się jedenastka na początek rundy wiosennej?
Wysokie zwycięstwo nad czeskim drugoligowcem i remis z trzecioligowym LKS-em Goczałkowice Zdrój odnieśli w piątkowych sparingach piłkarze Podbeskidzia. Skutecznością kolejny raz w trakcie przygotowań błysnął Lucjan Klisiewicz.
Napastnik ustalił wynik sparing z SFC Opawa, który rozegrany został przed południem. Sztab desygnował do gry z czeskim drugoligowcem mocniejszy skład, a sam mecz miał jednostronny przebieg, co potwierdza wynik. Świetnie prezentowała się druga linia - Marcin Urynowicz zaliczył gola i asystę, gola z rzutu wolnego strzelił Mateusz Kizyma a aktywni byli Linus Ronnberg i Matej Mrsić, który kończył mecz z asystą.
W drugim, popołudniowym sparingu, do gry desygnowali byli w głównej mierze zmiennicy i kilku piłkarzy, którzy pozostają w wieku młodzieżowca. Widać to było zwłaszcza w grze w defensywie. Na tle młodszych kolegów wyróżniał się doświadczony Maciej Górski. Napastnik strzelił gola i miał asystę.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - SFC Opawa 4:0 (2:0)
Bramki: Urynowicz (12'), Kizyma (17' ), Klisiewicz (67', 80')
Podbeskidzie: (wyjściowy) Forenc - Willmann, Ściuk, Biernat, Gach - Urynowicz, Kizyma, Bednarski, Ronnberg, Mrsić - Klisiewicz.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - LKS Goczałkowice Zdrój 3:3 (2:2)
Bramki: Florek (7'), Górski (40'), Martosz (52')
Podbeskidzie: (wyjściowy) Wieczorek - Bieroński, Osyra, Pa. Szumiński, Dziwniel - Czajkowski, Zając, Martosz, Florek, Biskup - Górski.
bb
Oceń artykuł:
40 9Komentarze 1
