Przegrały z nowym liderem. Trenerskie roszady na parkiecie pomagały tylko na chwilę
To nie był dobry mecz w wykonaniu siatkarek BKS Bostik ZGO, które tylko niezbyt długimi fragmentami były w stanie nawiązać wyrównaną rywalizację z Developresem Rzeszów. Zespół gości do wygranej prowadziła Monika Fedusio.
Pierwszy secie długo trwała wyrównana walka, ale w decydującym momencie sześć punktów z rzędu zdobyły zawodniczki Developres. Ta seria kompletnie rozbiła siatkarki BKS, które najpierw przegrały premierową partię, a następnie fatalnie zagrały w drugim secie. Sytuację zmianami próbował ratować trener Bartłomiej Piekarczyk, ale na niewiele to się zdało. W trzecim secie przyjezdne prowadziły już sześcioma punktami (10:4), a na parkiecie zameldowała się 17-letnia Wiktoria Szewczyk, która zmienił kapitan Julię Nowicką.
Skuteczna gra w ataku Giuli Angeliny sprawił, że gospodynie nie tylko odrobiły straty, ale wygrały seta. Radość nie trwała długo. Saby początek czwartego seta (4:11) spowodował, że BKS znów musiały odrabiać straty. Tym razem jednak pogoń bielskich siatkarek nie zakończyła się sukcesem.
Developres wygrał hitowe starcie kolejki i awansował na pozycję lidera. BKS jest czwarty.
BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała - Developres Rzeszów 1:3 (19:25, 13:25, 25:18, 16:25)
BKS: Nowicka, Pacak, Borowczak, Laak, Piasecka, Orzyłowska, Drabek (libero) oraz Szewczyk, Brzoza, Angelina, Abramajtys, Suska (libero).
bb
Zdjęcie: Bartłomie Budny/TauronLiga.pl
Oceń artykuł:
6 23