Świetny mecz i historyczna wygrana w Lidze Mistrzów. Dziś trzeba iść za ciosem
Rekord w środowym meczu inaugurującym zmagania w 1/16 finału Ligi Mistrzów pokonał mistrzów Słowacji. Bohaterem meczu został strzelec dwóch goli Eric Panes. Dziś spotkanie z FC Semey, które przegrało w pierwszej kolejce.
Było to pierwsze, historyczne zwycięstwo Rekordu w tej fazie rozgrywek futsalowej Ligi Mistrzówe. Pierwsze skrzypce w pierwszej połowie grał hiszpański pivot. Najpierw otworzył wynik strzałem z dystansu, a dwie minuty przed końcem pierwszej połowy ograł obrońcę, minął bramkarza i strzałem do pustej bramki podwyższył prowadzenie. Decydującego gola strzelił Matheus, który dobijał strzał Stefana Rakicia. MIMEL Lucenec był w stanie w końcówce odpowiedzieć tylko honorowym trafieniem Juana Romero.
Rekord w tabeli jest drugi, bo lepszy bilans bramkowy ma faworyt grupy Illes Balears Futsal Palma, który pokonał FC Semey (4:1). Dziś w drugim meczu Rekord zmierzy się z mistrzem Kazachstanu (godz. 16.30) i jeśli myśli o awansie, powinien to spotkanie wygrać. Mecze pokaże w internecie TVP Sport.
MIMEL Lucenec - Rekord Bielsko-Biała 1:3 (0:2)
Bramki: Romero (37') - Panes (3', 18'), Matheus (27')
Rekord: Iwanek - Rakić, Matheus, Zastawnik, Panes, Gustavo Henrique, Dela, Budniak, Marek, Kubik, Surmiak, Krzempek, Pawlus, Nawrat.
bb
Oceń artykuł:
35 2