Kilka dogodnych sytuacji strzeleckich, w tym strzał z... metra, zmarnowali w meczu z KKS-em Kalisz piłkarze Podbeskidzia. Rywal w końcówce oddał jedyny celny strzał w poniedziałkowym spotkaniu i może świętować zdobycie trzech punktów.

Podbeskidzie najlepszą okazję zmarnowało w 50. minucie. Paweł Czajkowski zagrał wzdłuż pola bramkowego do nadbiegającego Lucjana Klisiewicza. Napastnik najpierw nie trafił w piłkę z czterech metrów, a dobitkę z metra po niefortunnej interwencji obrońcy zdołał odbić bramkarz Maciej Krakowiak.

Goście jedyny celny strzał oddali w końcówce. Piłka dośrodkowana na szesnasty metr spadła na głowę Bartosza Kieliby, który podał do Mateusza Gawlika, a ten trafił do siatki. Jak pokazały powtórki, na pozycji spalonej był Mikołaj Chaciński, który mógł dotknąć piłkę zmierzającą do Gawlika.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - KKS Kalisz 0:1 (0:0)
Bramka: Gawlik (85')

Podbeskidzie: Forenc - Willmann, Majsterek, Osyra, Gach - Ronnberg (83. Tomczyk), Czajkowski (73. Bednarski), Abate, Kizyma, Florek (74. Zając) - Klisiewicz (64. Mrsić).

bb